• Wpisów: 232
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 293 dni temu, 20:28
  • Licznik odwiedzin: 122 161 / 2720 dni
 
evilcupcake
 
A jest pies. Sama nie wiem jak do tego doszło, ale ostatecznie zamiast zwierzęcia klatkowego przygarnęłam psa. O ile dobrze pamiętam, to kluska jest z nami od września zeszłego roku. Na facebooku organizacji Anaconda natrafiłam na ogłoszenie ze szczeniakami do adopcji (było to już po kilku pielgrzymkach do schronisk). Pieski miały krótką sierść, a ich mama była niewielkich rozmiarów i raczej niskopodwoziowa. Pani która je oddawała nie dopilnowała psiny przed psem sąsiada i chciała znaleźć dla maluchów nowe domy jeszcze zanim zgłosi się do schroniska. Bez konsultacji z domownikami umówiłam się z nią na odbiór psa, którego, a raczej którą, odebraliśmy jadąc z Poznania do Gorzowa. Gdy dojechaliśmy na miejsce i właścicielka wpuściła nas na (spore) podwórze w jednej chwili z budy wysypało się chyba z pięć czarniutkich kuleczek! Mimo dużego wyboru decyzja była prosta, bierzemy tego, który pierwszy do nas podbiegł.
Frida to połączenie wariata wydającego dźwięki prosiaka i nadpobudliwego dziecka. Z zimną krwią zamordowała już cztery wycieraczki, wykładzinę oraz obśliniła włosy mojej everkowej Kitty. :') Cieszę się, że reszta naszego zoo powoli się do niej przyzwyczaja, chociaż czasami dają jej jeszcze do zrozumienia, że przegina.
Oto i nietoperzoświniopies.
PicMonkey Collage.jpg

A poniżej mój kochany, mały demon w wieku 3 miesięcy. Zdjęcie niestety robione telefonem.
12187884_966379960095369_8928456466130119752_n.jpg
Przez to spojrzenie ciężko jest mi się na nią gniewać...

Jeśli chodzi o lalki, to niedawno pożegnałam się z Vincentem, mam nadzieję, że trafił w dobre miejsce i jeszcze kiedyś zobaczę jego zdjęcia na czyimś blogu. :) Została po nim krótka, rudawa peruka na msd, ktoś chce odkupić?
Jego puste miejsce na półce zajmie kolejna panna w rozmiarze sd i na dodatek będzie elfem. Razem z nią przyjedzie jeszcze dwóch mini gości (uwielbiam lalkowe eventy), którzy byli gratisem do zamówienia. Pewnie jeszcze trochę sobie na lalki poczekam. Obstawiam minimum trzy miesiące.
Żeby nie było, że piszę tylko o nowych lalkach! Nareszcie zrobiłam Fran (factory blythe) zdjęcia, których się nie wstydzę i sama blajtka nie wygląda na nich jak ostatnia sierota. Jest ich mało, ale nie ilość jest najważniejsza tylko... jakość... Przemilczmy to. xD
SAM_7066_meitu_3.jpg

SAM_7059_meitu_2.jpg

SAM_7060_meitu_1.jpg
Płaskopyski są pięknymi lalkami, ale ich mechanizmy, to dramat. Z żadną Pullip nie miałam podobnych problemów, nawet Tangkou było łatwiej rozebrać na części i poskładać ponownie w całość. Tak więc Fran pozostanie moim pierwszym i jedynym customem Blythe.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków