• Wpisów:233
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:266 dni temu
  • Licznik odwiedzin:131 179 / 3114 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dobra, można powiedzieć, że moje migreny uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. Dziękuję wam migreny. Jedynym plusem mojej dzisiejszej, domowej wegetacji był nadmiar czasu, który spożytkowałam w całkiem produktywny sposób.
Zrobiłam reorganizację całej kucykowej kolekcji. Zrobiłam mini podest dla kucyków G2 dzięki czemu prawie wszystkie kopytka zmieściły się na półce. Czekam jeszcze na dwie-trzy przesyłki, a co za tym idzie będę zmuszona wyekspediować generację czwartą z witryny, bo stanowią tam znaczną mniejszość.
A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od pomysłu na sesję lalki z poniaczem w tle. Nigdy bym nie powiedziała, że dorobię się małego stadka, zwłaszcza, że jakoś niespecjalnie interesowałam się my little pony. Wszystko zmieniło się w momencie jak dotarł wcześniej wspomniany "dodatek do sesji", normalnie powróciły wspomnienia z dzieciństwa. Teraz dążę do skreślenia wszystkich punktów z mojej wishlisty i jestem na dobrej drodze do tego by zginąć pod ciężarem modeli spoza niej.

Jak tak sobie ustawiałam figurki, to stwierdziłam, że mogę jeszcze je obfocić, tak oto powstała mała dokumentacja tego co udało mi się zebrać do tej pory.
*Tulip, nic dodać nic ująć.
*Sundance-była w okropnym stanie jak do mnie trafiła, możecie zobaczyć zdjęcia before & after tu:https://www.flickr.com/photos/evilsdolls/15421775234/
*Majesty-jest właściwie żółta, a nie biała, niestety z drugiej strony ma ślady po zakreślaczu. Może kiedyś, jak znajdę model w lepszym stanie, to z tej zrobię ustom,
*Mommy Apple Delight-trochę podrasowana. Malowałam jej oczy praktycznie od nowa, w miejscu, w którym jest czarne jabłko, była szrama po długopisie.
*Princess Starburst
*Posey
*Lemondrop- również trochę ją podrasowałam ze względu na jej stan.
*Butterscotch

*Baby Splashes <3
*Jazzie-brakuje jej kilku kółek przy rolkach, ale myślę, że dam radę je dorobić.
*Mirror Mirror-jedna z moich pierwszych G1. <3
*Bowtie-przez dłuuugi czas była moim "must have".
*Lickety-Split
*Banana Surprise
*Baby Cotton Candy (pierwszy mały od lewej)
*Baby Blossom
*Baby Tiddley-Winks
*Milky Way-dotarła dzisiaj. ;D
*Light Heart
*Secret Tale
*Morning Glory
*Princess Twinkle Star
*Satin Slipper
*Sweet Berry
*Moon Shadow
*Sweet Berry
*Wingsong
*Clever Clover
*Merry Moments
*Ivy
*Sky Skimmer
*Berry Bright
*Princess Morning Glory
*Queen Sunsparkle
*Princess Crystal
*Princess Silver Swirl-muszę mieć jeszcze wersję ze srebrnym rogiem.
*Dwie Cadance-myślę, że są z różnych zestawów, jedną nieco przerobiłam.

*Fluttershy
*Applejack-nie oglądam za bardzo serialu, widziałam pięć-sześć odcinków góra, ale AJ jest definitywnie moją ulubioną postacią z głównej szóstki.
*Rarity, sztuk dwie. ^^
*Daisy Dreams(na skuterku)
*Wysteria-kocham przezroczyste wersje, zwłaszcza te z brokatem. ^^
*Pinkie Pie-kupiłam w lumpie za 1 zł, w stanie kiepskim, ale dało się odratować.
*Photo Finish-najepiej zaprojektowany kucyk z całej G4!
*Rainbow Dash
*Toola-Roola-rówież przyjechała dzisiaj.
*Chilly Breezes
*mała Cloud Dancer z Maca
Marzy mi się jakiś designerski G3.

Mini figurki z blaind bagów oraz fashems. Gilda definitywnie wygrywa, jest zrobiona świetnie i liczę również na nieco większą wersję gryfa.

Na koniec gość specjalny. Tą pannę przyniosłam ze sobą z lumpa, kosztowała całą złotówkę hehe. Jeszcze tego samego dnia ją przemalowałam i ułożyłam jej na nowo włosy. Ciałko ma bardzo podobne do Yeolume, z tą różnicą, że jej lepiej się wygina.
Nie mam zielonego pojęcia co to za lalka, u mnie nosi imię Pepper, może ktoś mnie oświeci co to za okaz? Na tyle głowy i pleców ma napis MacDue. Firmowy makijaż był paskudny, ale jeśli chodzi o jakość lalki to daję 5/5.
  • awatar Carleesi: Masz G2 Morning Glory ;__; też ją miałam, od nowości, ale jak moja mama zdecydowała, że jak już z nią nie mieszkam i nie potrzebuję moich starych zabawek, to poszła w jakimś pudle z moimi LEGO ;( teraz mam tylko Sky Skimmer, ale w innej pozie niż Twoja :)
  • awatar Texas ♥: Słodkie kucyki, szczególnie te maluszki ^^ A laleczka bardzo ciekawa, śmieszny ma nosek XD
  • awatar chiriann: Imponująca stadnina, a jaka słodka! Mnie też bardziej podobają się te starsze modele, może dlatego, że pachną nostalgią. Już wcale nie byłam taka mała, kiedy marzyłam o takich poniaczkach...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Dzisiaj będzie trochę więcej zdjęć niż zwykle, bo znalazłam rano chwilkę na zrobienie storacza z udziałem bulwiaków. Pamiętam, że ktoś kiedyś prosił o to na asku, oto i jest.
Zdjęcia nie są wysokich lotów, ale mam nadzieję, że wyszło zabawnie. ^^ To już chyba ostatnie tchnienia mojego aparatu.

Soseki(gada przez sen)zzZZZzzZZZz* "tak, ja ciebie też" "zawsze uważałem, że masz ładne plecy..."
Fern: Hej... HEJ! Sosek, wstawaj!
Soseki: Emhmhmhgh, co? Czego chcesz? Czemu mnie budzisz?
Fern: Pobawimy się? Nudzi mi się bez Annie.
Soseki: I to ma być ten powód dla, którego wyrwałaś mnie z mojego pięknego snu?

Fern: Daj spokój, nawet tam nie masz u niej szans!ʕథ౪థʔ A poza tym masz się mną opiekować, CZYLI również ze mną bawić drogi braciszku. *Powiem mamie, gdzie łazisz po lekcjach jak się nie zgodzisz :I*

Soseki: ʕ ࿃࿆ _ ࿃࿆ ʔ?
Fern: Dam ci Jake'a do zabawy!
Soseki: Dobra... Widzę, że i tak nie dasz mi spokoju, przecież "dręczenie brata" to twój ulubiony sport.

Fern: Taaaak! Zlazłeś z kanapy! Dziesięć punktów dla Slytherinu!
Fern: AleeeEEee, daj mi pięć minut, muszę iść tam gdzie oko Saurona nie sięga.

Soseki: Tylko szybko, nie chcę zmarnować całego dnia na zabawę lalkami.

Fern: Nenenenenene...
Soseki: I co ona w tym widzi? Coraz większymi dziwolągami bawi się dzieciarnia.
Soseki: A to? Przecież to nawet koło konia nie stało!
Zaraz...
Soseki: Oprócz mnie i siostry w domu nie ma nikogo więcej, więc czemu mam wrażenie...
... że ktoś się na mnie gapi?
Marigoldheavy breathing* (・⊝・)
Soseki: Nah, zdawało mi się, to pewnie z niewyspania.
Soseki: Ranyyyy, gdzie tą Fern wywiało. Pewnie zabłądziła, tak jak ostatnio w supermarkecie między półkami.
Soseki: W sumie... Może to nie jest takie brzydkie jak myślałem? Ma całkiem uroczy pyszczek.
Soseki: No nie! Już mi na mózg pada z tego wszystkiego! Chwila...

Soseki: Coś tu nie gra... (^._.^)
Marigold: (◉Θ◉)
Soseki: ŁAAAAAAA!!! ʘ̥ꀾʘ̥ WŁAMYWACZ!!!
Marigold: *JUMP*
Soseki: RATUNKUUU! POMOCYYY!...
... ZBOCZENIEC W DOMU!!! GWAŁCĄ MNIE!!! ŁAAAAA!!! ٩(ↀДↀ)۶


~po kilku minutach szamotaniny~
Soseki: *sniff* Czemu mnie to spotyka?
Marigold: ♡(㋭ ਊ ㋲)♡

The End

Może w najbliższym czasie poprawię ostatnie zdjęcie, bo aż mi oczy wypala, a być musiało w ramach zakończenia.
Co powiecie na następny wis poświęcony moim my little pony? Mam kilka nowych okazów hrhrhr.
  • awatar Idemo: Hehe, niezłe to foto-story :D
  • awatar Gość: Jejuuu ale oni wszyscy są śliczni :^^ ja chcę yeolume T^T
  • awatar Kwas Pruski: Śliczny. Znowu mówię to samo, ale kit. Soseki jest śliczny. Wszechstronnie. A historyjka całkiem pomysłowa. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Witam Was w nowym roku, oby okazał się łaskawszy i bardziej dostatni od poprzedniego. ;D

Dzisiejszy wpis będzie całkowicie poświęcony trupim playlineom. Nie, nie chodzi o monsterki, chociaż im też przeznaczę kilka zdań, bo nowe serie zasługują na to jak żadna inna.

Once upon a Zombie, może ktoś już o nich słyszał?
Jest to linia lalek firmy WowWee, a stylizowane są na... Księżniczki i postacie ze znanych i lubianych baśni. Niby nic niezwykłego zwłaszcza, że mamy od jakiegoś czasu EAH, ale te panny zawierają w sobie dodatkowo element, który powinni pokochać fani Monster High, a mianowicie SĄ ZOMBIE! Podobno na świat baśni została rzucona jakaś straszna klątwa.
Ja jestem nimi na tyle oczarowana, że zaopatrzyłam się w cztery sztuki i zamierzam kontynuować zbieranie serii, oczywiście jeśli będzie możliwość kupienia ich w jakimś sklepie, bo nie chcę zamawiać ich przez internet.
Wave 1 zawiera postacie takie jak Królewna Śnieżka, Mała Syrenka, Śpiąca Królewna, Kopciuszek, Roszpunka i Bella. Firma ujawniła też Pocahontas, Dzwoneczka i Alicję.

Tak prezentuje się "wszystko to, na co Evil przeturlała kasę". Od dawna czaiłam się na te kucyki, a że teraz były przecenione to wykorzystałam okazję. Dwie figurki z Hobbita nawinęły się przypadkiem, a same lalki były bardzo miłym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że dotrą i do nas, tym bardziej, że nawet w USA mają problemy z dostaniem ich w stacjonarnych sklepach.

Na pierwszy ogień poszła Mała Syrenka. Jak widzicie strój lalki jest dość cukierkowy i oszczędny. Lalka w dalszym ciągu ma zaledwie 40% zombie w zombie, ale i tak jest bardziej trupia niż Ghoulia. Planuję ją odrobinę przestylizować. Na 100% zniknie różowy cyckonosz z muszelek i różowa rozgwiazda, może pójdą do przemalowania.

Jednym z moich ulubionych elementów tych lalek są pozszywane blizny, które u Syrenki wyglądają chyba najlepiej, zwłaszcza ta sugerująca ugryzienie przez rekina.

Elementem charakterystycznym dla Once upon a Zombie są akrylowe oczy, które często wyglądają jakby lekko zezowały i wklejone rzęsy.
Drugą postacią jest Bella. Ta lalka ma już bardziej dopracowany strój. Drobne rozdarcia na rękawach i spódnicy, poszarpane wykończenia, korona i maluteńka czaszka dopełniają zombie stylizację.
Dużym plusem są stojaki, które są dołączone do każdej postaci. W przypadku MH istnieje szansa, że natrafimy na rozklekotany i luźny stojak, który ciągle się wypina i nie jest w stanie utrzymać lalki. Te od OUAZ trzymają się pewnie i mocno, mają też dodatkową blokadkę, które uniemożliwia opadanie uchwytu.
Zastanawiam się czy zrobić osobny wpis porównujący jedną Zombinkę z Ghoulią.

Na koniec podzielę się w Wami moimi ulubionymi nowościami od Mattela.
Pierwsza lalka to *Boo York Boo York Nefera!*
Już myślałam, że firma zesłała postać na wieczną banicję, a tu taka niespodzianka. Definitywnie zagości w mojej kolekcji, bo zwyczajnie uwielbiam Neferę. Podoba mi się styl nowej odsłony, lalka jest zrobiona z pazurem i niewątpliwie wyróżnia się na tle słodyczy pozostałych bohaterek.


Teraz nadszedł czas na, moim zdaniem, największy monsterkowy sukces!
*Seria Freak Du Chic*
Nigdy jeszcze nie zdarzyło się żeby podobały mi się wszystkie lalki z jednej serii! Cyrkowe monsterki to coś co w 100% trafia w mój gust i jestem gotowa wyprzedać część tych które już mam żeby zaopatrzyć się we wszystkie potworzyce z Freak Du Chic.
Największą zagadką jest pierwsza w historii 43 centymetrowa lalka Monster High! Będzie albo wielkim hitem, albo totalną klapą. Już nie ogę się doczekać, żeby zobaczyć je na żywo.

Istny GIGANT!

Jina

Frankie

Playset z Rochelle
I moje dwie faworytki.

Przesłodka Toralei

I boska Honey.
Zdjęcia MH z fb Ever After High dolls.
Co myślicie na temat Once upon a Zombie i nadchodzących Monsterek?
  • awatar Idemo: Widziałam na żywo zombie księżniczki i powiem, że są ciekawe. Jedną bym na serio chciała. Na razie czekam na jakieś info o zombie-Dzwoneczku, tzn. najchętniej zobaczę ją na żywo w jakimś sklepie i wtedy ew. kupię. Nowe MH nie podobają mi się w ogóle. Ja bym chciała jeszcze tylko Skelitę 'Scaris-Paris' i może jakąś Spectrę i to wszystko...
  • awatar •••Black Butler•••: Wow, oczy tych Zombie robią wrażenie - jak dla mnie są jakby obłąkane :D A z Monsterek chyba najbardziej przypadła mi do gustu Nefera - jest piękna i taka drapieżna, co pasuje do jej nieobliczalnego charakteru. Muszę ją uznać za miłe zaskoczenie ze strony Mattel ;)
  • awatar Looven: Zombie mają wspaniałe dłonie! Oczy są na duuuuży plus, jedyne co mi w nich przeszkadza, to szara skóra, ale ciezko żeby zombie miały ją w innym kolorze...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Uhhh... Już nigdy nie spojrzę na uszka-tak mówię sobie co roku.

Mam nadzieję, że kolacja świąteczna udała Wam się w 100% i nikt nie padł z nadmiaru jedzenia.
Dla zainteresowanych dodam, że Bubu(Burito) już normalnie chodzi, ale kołnierz niestety sprawia mu sporo problemów.

Przejdźmy teraz do części wpisu pt. "Taką O! Lalkę dostałam".
Zdjęć z box openingu nie robiłam, mam tylko jedną symboliczną fotkę lalki w pudle i to zrobioną telefonem. Zamawiałam ją z pullip.net. Mogę polecić ich z czystym sumieniem, nie minął tydzień, a paczka była już u mnie. Na opakowaniu zewnętrznym była nawet naklejka z podobizną Pullip, a "pudełko właściwe" było w firmowej reklamówce z Alice du Jardin, dodatkowo dostałam cztery śliczne pocztówki.


Nową lokatorką jest Yeolume Black Berry, czyli oficjalnie mogę powiedzieć, że macałam i miałam wszystkie rodzaje pullipowatych (nie licząc Namu).

Stock outfit może wydawać się skromny w stosunku do bufiasto-falbaniastych strojów, które widzieliśmy na dyniakach do tej pory, ale jest bardzo ładnie odszyty i do tego elegancki.

Jak widać rajstopki i buty idealnie pasują na obitsu, co u Dali i Byuli często jest problemem.

Stocowe ciałko Yeolume było dla mnie zagadką, aż do wczoraj. Rączki ruszają się tylko w tył i w przód i są dość twarde, co nieco utrudnia ich odginanie. Ja się przynajmniej bałam zaszaleć, bo wydawało mi się, że zaraz je połamię.
Nogi są zdecydowanie bardziej plastyczne i tak jak rączki, nie ruszają się na boki. Fajne antystresy.
Wizualnie ciałko przypomina trochę to od Blythe.


Dwie rzeczy, które przeważyły nad wyborem BB a nie Podo to jej wig i cudowny makijaż.

To naprawdę najmilsza w dotyku stockowa peruka jaką miałam. Nie świeci się, nie kołtuni i nie jest sucha. Jakościowo porównałabym ją do wigów z formydoll, które mam.
Makijaż... Jest idealny moim zdaniem, nadaje lalce charakterek, ma urocze brewki i piękne, gęste rzęsy. Co do brwi, to muszę, MUSZĘ dodać, że te w modelu Podo odstraszyły mnie niemal natychmiast.(niczym dwie gąsienice)


Jak widzicie Fern, bo takie imię nosi, jest już przestylizowana na moją modłę i powiem, że łatwe to to nie było. Stoczyłam prawie pięciogodzinną walkę z jej wigiem i chipami, które niestety ostatecznie musiałam zniszczyć, bo kleju na ich przyczepienie było nawalone co niemiara.

Na zakończenie jeszcze trzy zdjęcia nowej kruszynki, której towarzyszy kucyk G1 Banana Surprise. ^^
Dla ciekawskich! Fern jest na hybrydzie obitsu 21 i góry od ciałka Dal, którą musiałam delikatnie zmodyfikować.


  • awatar MPdoll: @EvilCupcake: Dziękuję :) Ja moją też przesadziłam na obitsu 21, ale nadal nazywam ją "żelką" xD Jakoś mi to do niej przylgnęło :)
  • awatar EvilCupcake: @MPdoll: Szybko ją "odżelkowiłam" ;) Powiedz małej, że i tak jest super urocza i nie musi ich ukrywać. :D
  • awatar MPdoll: No i oczywiście - ogromne gratulacje! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Chciałabym życzyć Wam spokojnych i radosnych świąt spędzonych w miłej atmosferze, dużo dobrego jedzenia, żeby słodycze nie poszły w boczki, lawiny prezentów oraz wszystkiego lalkowego.





Mam nadzieję, że w większości myślicie już głównie o rzeczach typowo świątecznych i nie zaprzątacie sobie głów innymi zmartwieniami. Ja niestety miałam nieprzyjemność wieźć mojego kota do weterynarza. Biedak załatwił sobie łapkę i musieli go ciachać. W "prezencie" dostał cudowny kołnierz (cosplay na megafon) żeby nie lizał sobie rany. Po powrocie do domu przez 3 godziny latałam przy nim jak moja kuzynka przy dziecku, nosiłam go od miski do kojca, pilnowałam żeby nie spadł z parapetu, przykrywałam go kocykiem itp. Wszystko przez to, że kiepsko znosi narkozy. :c
No nic, grunt, że teraz będzie już tylko lepiej. Mogę mieć jedynie nadzieję, że w przyszłości nic podobnego lub gorszego już mu się nie stanie.

Pociesza mnie myśl, że już niedługo dorwę moją nową dyńkę. hrhrhr
  • awatar chiriann: Moja kota zafundowała mi alarm dwa tygodnie temu (acz dolegliwości były z gatunku gastrycznych). Dużo zdrówka dla Twojej kici i wspaniałych Świąt!
  • awatar Kuba Z Dolls: Naucz mnie robić takie śliczne zdjęcia i ps. żeby kotkowi łapka wyzdrowiała,znam te uczucie jak latasz przy chorym zwierzaczku
  • awatar Winter Catrines: Ojejku, mam nadzieję, że z kotkiem będzie wszystko dobrze...:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Właściwie nie moja a lalek, teraz wszystkie (no prawie) są w jednym miejscu w moim pokoju. Wszystko za sprawą nowej witrynki, którą specjalnie pod lalkowo-kucykowe kolekcje. Tak, tak, ostatnio namnożyło mi się trochę koniny sygnowanej logo my little pony.
Cieszę się, że nareszcie nie muszę biegać między pokojami by ogarnąć swoje plastiki i żywice. Te drugie jeszcze do niedawna egzystowały w szafce w przedpokoju i uwierzcie mi, wiem, że brzmi to komicznie, ale warunki panujące w mojej sypialni nie pozwalały mi na to bym je tam trzymała. Teraz mają swoje ładne, zacienione miejsce na najniższej półeczce.
Znalazło się też miejsce na niektóre akcesoria, co wniosło więcej ładu i organizacji w "strefę hobbystyczną".
Tak czy siak nie udało mi się zmieścić wszystkich playlinów, więc kilka sztuk spoczęło w narożniku, ale źle tam nie mają.
Dzisiejszy wpis stanowi w pewnym sensie podsumowanie tego co udało mi się zebrać do tej pory. Największą rotację lalek miałam chyba w przypadku monster high i bjd.
Przejdźmy do zdjęć, zaczynamy od pozawitrynowców.
Puste przestrzenie dają mi do zrozumienia, że mogę pozwolić sobie na jeszcze 2-3 novi stars. I wybaczcie jakość tego zdjęcia.
Podobno to też są laleczki chociaż dla mnie zawsze bardziej zaliczały się do rozkosznych figurek. ;D

A teraz...
Dam
Dam
Dammm!
Tyle szczęścia w jednym miejscu. Mogłabym tam siedzieć i gapić się na nią godzinami.^^ Mebel sam w sobie wygląda ok, ale i tak pewnie machnę go na biało.
Piętro pierwsze, czyli moje monster high i dwie everki. Dumna jetem z tego zbioru, bo to prawie wszystkie modele, które chciałam mieć, chodzi głównie o kotołaki. Brakuje to kilku monsterek, które mam na sprzedaż(widoczni panowie też są) i Nefery, która czeka na makijaż.
Czy planuję jeszcze jakieś potworzyce? I tak i nie. Najbardziej chciałabym dorwać Gila, seria jest nieważna, Jine Gloom & Bloom, no i może pozostałe Sweet Screams. Nie obraziłabym się gdyby mattel wydał jakiegoś kotołaka rozmiaru Howleen.
Z Ever After High sprawa ma się nieco inaczej, bo planuję zaopatrzyć się we wszystkie postacie z Krainy Czarów, na obecną chwilę mam aż Maddie.
Wśród dyniogłowych niewiele się zmieniło, z tą różnicą, że już niedługo dołączy do nich nowa koleżanka. Lalka jest już u mnie, ale rozpakuję ją dopiero na święta, aghhh to jeszcze tyle czekania! Niektóry pewnie wiedzą o kogo chodzi.
Kucyki, moja druga miłość, zaraz po lalkach. Na zdjęciach możecie zobaczyć generacje G1, G2 i G4-obecną. Dodam też, że kilka sztuk jest jeszcze w drodze, a jeśli ktoś ma jakieś na zbyciu to chętnie się nimi zaopiekuję. hrhrhrhr
Ostatnia półka to moje kochane bjd. Jak widać, a może raczej jak nie widać, na zdjęciu brakuje Fiony. Panna niestety jest w rozsypce i czeka na nowe ciało, a zakładam, że prędko go nie dostanie.
Drugiej części nie mam jak pokazać, bo zdjęcie nie chce się załadować... Przeklęty pinger. Z daleka możecie popatrzeć na gołego i wesołego Benjamina. xD
Podsumowując, jestem bardzo szczęśliwa z tym co mam i przez pewien czas będę starała się pozbyć kilku nadprogramowych lalek, oczywiście wszystko po to by było miejsce na te "planowane".
  • awatar Gość: Masz piękna kolekcję kucyków.♥
  • awatar Idemo: Super masz lalkową kolekcję :)
  • awatar EvilCupcake: @My life my decisions: Głównie na ebayu, kilka mam z formydoll i ze dwa z dollzone.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Dzisiejszy wpis będzie poświęcony cudownym i uroczym figurkom kolekcjonerskim Sonny Angel. Niektórzy z Was już może zetknęli się z tą nazwą, może nawet są w posiadaniu tych cudeniek, ale dzisiaj robię ukłon w stronę osób nieobeznanych w temacie i postaram się przybliżyć wizerunek aniołków rodem z Japonii.

*Czym są Sonny Angel?*

ze strony producenta:
"Sony Angel to uroczy chłopczyk z równie uroczym nakryciem głowy. Anołek nie może z tobą rozmawiać, ale sprawi, że się uśmiechniesz, będziesz szczęśliwy, a dzięki niemu twoje codzienne życie będzie trochę bardziej magiczne.
Jako twój mały przyjaciel, Sonny Angel zawsze stoi po twojej stronie by cię chronić, pocieszać i wnosić odrobinkę więcej szczęścia do twojego życia...
... takie jest zadanie Sonny Angel.

Innymi słowy, te małe i niepozorne golaski mają za zadanie przynosić nam szczęście i stanowić pozytywny akcent towarzyszący nam na co dzień w szkole, pracy, domu czy w podróży.


*Trochę historii*
ze strony producenta:
Pierwszy Sonny Angel miał 18 cm, była to lalka z szeroko otwartymi oczkami i zaprezentowano ją w roku 2005 w Marcu. Niedługo potem, do sprzedaży dopuszczono pierwszą serię mini-figurek “Animal Series 1”, które odznaczały się czapeczkami wzorowanymi na różnych zwierzątkach.

PS: Mój ulubiony model z tej serii to chyba małpka.
Ciekawostka: Swoje urodziny Sonny Angel obchodzą 15 Maja od roku 2004.

*Co i jak? Czyli więcej o figurkach.*
Aniołki są dostępne do kupienia w swoich dość charakterystycznych opakowaniach. Jedną z ważnych rzeczy, które należy pamiętać jest to, że nigdy nie możemy być pewni jaki aniołek nam się trafi, są to tak zwane "blind box". Każda seria, z wyjątkiem niektórych limitowanych, składa się z 12 różnych modeli, o rozmaitych nakryciach głowy i jednej figurki, która jest prawdziwym rarytasem i najczęściej jest oznaczona jako "secret figure" lub "special secret version", których ilość jest ograniczona od 10 do 50 lub 100 sztuk na cały świat.

Sumując ze sobą liczbę laleczek ze wszystkich serii, otrzymamy imponujący wynik ponad 350 aniołków! Innymi słowy-jest co zbierać. ;D
Oto serie podstawowe:

Jeśli chcemy uniknąć duplikacji jakiegoś modelu, to (oczywiście jeśli finansowo możemy sobie na to pozwolić) najlepiej jest zakupić cały zestaw 12 figurek ponieważ w każdym z pudełeczek znajduje się jedna pełna seria.

*Edycje limitowane*
Serie limitowane Aniołków najczęściej tematycznie są związane z porami roku i świętami jakie aktualnie wtedy występują. Między innymi wyróżniamy serie takie jak Wielkanocne- figurki są wystylizowane na postacie zrobione z czekolady, Świąteczne- Aniołki w strojach Świętych Mikołajów, reniferków, bałwanków czy ciast . Jest też moja ulubiona seria okazjonalna, czyli Halloween!

Niektóre limitki odznaczają się od reszty nieco większymi gabarytami i ciekawymi wzorkami na bluzeczkach i czapeczkach, np:
Artist Chocolate

czy Artist Kiss Mark Leopard

Jest również edycja z kiwającymi główkami! Aniołki
bobbing head:


*Aniołki mają swojego przyjaciela! Poznajcie Robbyego!*
Robby Angel jest jedną z sekretnych figurek, która często towarzyszy seriom jako trzynasta ze znakiem zapytania. Występuje w rozmaitych wariantach kolorystycznych i zamiast standardowych 11 cm jest odrobinę mniejszy, a swoim kształtem przypomina bliżej nieokreślone zwierzątko. (miso-myszo-króliczka?)
Tak jak aniołki posiada na plecach małe skrzydełka. ^^

*Gee Sorry Angel*
Sorry Angel to odpowiedź producentów na słodki wizerunek Sonny Angel i ukłon w stronę osób szukających czegoś pociesznego, o bardziej psotnym wyglądzie. Na oficjalnej stronie możemy przeczytać, iż stanowią one parodię znanych już wcześniej Sonny.
W istocie, Sorry Angel mają o wiele bardziej zróżnicowane wyrazy buziek, przypominają małych łobuziaków. Często możemy spotkać je w stylizacjach na superbohaterów, złoczyńców, potworki itp. Do kupienia są od 2013 roku i tak jak pierwowzory pakowane są w blind boxy.



Jako wielka fanka tych figurek oraz posiadaczka już całkiem ładnej kolekcyjki, mogę z czystym sercem polecić je wszystkim osobom lubującym się w rzeczach uroczych i jednocześnie z klasą. Aniołki są wykonane naprawdę z dobrej jakości materiałów i są starannie malowane. Otwieranie kolorowych pudełeczek zawsze stanowi niespodziankę i podejrzewam, ze sprawi wiele radości kolekcjonerom dorosłym jak i dzieciom. Taka figurka/laleczka może stanowić idealne uzupełnienie wystroju sypialni lub być wdzięcznym modelem do zdjęć. Sonny Angel to również wspaniały pomysł na prezent dla bliskiej nam osoby! (ja bym takim nie pogardziła <3)

*Dzisiejszy wpis powstał dzięki pomocy sklepu www.lots-of-dots.pl, jednego z polskich sprzedawców laleczek Sonny Angel, którym serdecznie dziękuję za udostępnienie zdjęć.* ^^

Na koniec, kilka zdjęć mojego autorstwa.


Tak, te dwa świecą w ciemności.



I wszystkie razem. ^^

Nie byłabym sobą gdybym nie dodała jakiegoś zdjęcia z bjd. Aniołki i Elda to super urocze połączenie.

I jak?
Macie może w planach zakup jednego z tych malców?
  • awatar rochelle303: Moja koleżanka chyba ma jedną taką.
  • awatar urshula: cuuudne są!ja mam aż jednego :) alpacę :)
  • awatar Dollina: Gdybym mogła to kupiłabym wszystkie! Strasznie słodkie są, kiedyś już je widziałam ;) Najbardziej chciałabym te z makaronikami. A ile ty ich masz,o matko!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Po nieudanym hybrydowaniu Rodericha i bezcelową pogonią za Aramisem (którego mam nadzieję kiedyś, kiedyś dorwać) nadszedł czas na chwilę radości. Nareszcie mam idealną głowę dla mojego cielska z Akagi, nie żebym kupowała głowę pod ciało. Zastanawiałam się nad tym modelem przez jakieś 2-3 dni, bo czekałam aż Dollshe wypuści głowę Aramisa na sprzedaż. Zrobili to, ale niestety po tym jak już złożyłam swoje zamówienie na innej stronie. papa Aramiśku
Nie zmienia to faktu, że jestem bardzo zadowolona z nowego lalka i nawet załapałam się na event. Ehhh, chciałabym już mieć go w pełni wystylizowanego, ale na to będę musiała jeszcze poczekać.
Tam tada daaammm!
Oto i mój *Migidoll Vampire Ell!* Imię nowego paskuda to Benjamin. (Iluś już wiem o jakiego słonia ci chodziło!XD)

Zacznijmy tradycyjnie od zaprezentowania pudła.

Cała zawartość. Widać, że celnicy grzebali przy jednym pudełku, bo było niezapakowane.

Jak ktoś chce to może sobie przejrzeć mini katalog.

Eventowy Dreaming Ell. Waham się między sprzedażą tej głowy, a dokupieniem dla niej cielska. Zawsze chciałam mieć wśród swoich bjd bliźniaki, a na tą dwójkę miałabym nawet fajną koncepcję. ^ ^

I wyczekiwany wampirek.

Chętnie zrobiłabym z niego coś na pograniczu albinosa, ale to nie na moje mejkapowe skille więc musiałabym go do kogoś wysłać. Aghhh, nie mogę się napatrzeć na te urocze uszka.




Pierwsze podejście makijażowe ma już za sobą, ale było tak złe, że nawet mu zdjęcia nie robiłam.

Z innej beczki. Moja kolekcja mlp ma się równie dobrze co lalkowa i zamierzam ją poszerzyć o kilka kucyków z serii G1. Jeśli ktoś jest ciekawy jak obecnie wygląda moja poniaczowa chciej-lista to wstawiam zdjęcie:

Może ktoś ma jakieś na zbyciu?


*Mam też na sprzedaż stare volksowe ciało SD10.* Zainteresowanym mogę wysłać więcej zdjęć. Mogę też trejdnąć je na inne SD pasujące do dollzonowego Normal skina.
  • awatar Gość: aha no to szkoda :( ale jakbys cos miala to odezwij sie to moze zrobimy jakas zamianke :D knero22@wp.pl pozdroawiam
  • awatar EvilCupcake: @gość: Nah, smaka mi robisz, a ja na wymianę nie mam kompletnie żadnego kaca. Mam ich tak mało, że się nawet nie powtarzają. xD
  • awatar Gość: wiesz co jakby poszperac u mnie w kolekcji to mam 2x Miss Painter oraz 2x Eve,ale sa na wymiane a nie na sprzedaz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Trzeci raz dodaję ten wpis...

Siedzę już na nowym sprzęcie więc notki może będą pojawiać się nieco częściej niż do tej pory.


Dzisiaj, MOCNO zaległy arrival szóstego już dyniaka.
Panną jestem totalnie zauroczona i nie wyobrażam sobie teraz swojej kolekcyjki bez niej na półce. ^^




A tu już uwolniona z bąbli i przerobiona wedle mojego widzimisię. Pierwszy raz robiłam oczka, ale jestem zadowolona z efektu.
Nowa lalka nazywa się Salem, jest to pullip Bloody Red Hood.




Iiii... Żeby przełamać monotonię zaprezentują się moje trzy stare, lecz odmienione monsterki (tak w rzeczywistości to dwie). CAMowy szkielecik na ciele klonika i CAMowy wilkołak poskładany w sumie z trzech różnych zestawów.
Ostatnia lalka to moja stara i cierpliwa my scene, którą mam od lat dziecięcych. Na początku blogowania skatowałam biedulkę moim bardzo, bardzo, BARDZO tragicznym repaintem, ale jakoś trzeba się uczyć. Mam nadzieję, że zmiana wyszła jaj na dobre.
Z pokazaniem się wszystkie trzy czekały już prawie dwa miesiące, niedobra ja zaniedbałam bloga.



Tu stara wersja makijażu (dla odważnych).
http://files.tinypic.pl/i/00580/6j0133yx8fvf.jpg

W zanadrzu mam jeszcze kilka lalkowych niespodzianek, ale zostawię je na następne wpisy.
  • awatar Arabeska - MaraShilly: jakie super zdjęcia!!!! a na Tsuru planujemy co roku spotkanie z bjd:)
  • awatar ~ImperfectDolly~: Salem jest po prostu super! Wygląda niesamowicie tak samo jak makijaż twojej starej my scene
  • awatar Idemo: Hehe, dyńki jak widać są tak samo uzależniające jak dollfie ;) Bardzo mi się podoba stylizacja Twojej Salem ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Byłam na tygodniowej, nieplanowanej, wycieczce w Holandii, może kiedyś dodam zdjęcia. Chcę tylko zaznaczyć, że zakochałam się w tym kraju. Wszyscy są tam super mili, mają piękne miasta i ścieżki dla rowerów, zabytki, wielkie sklepy z mangami, komiksami i pierdołkami.

Ale najbardziej urzekł mnie... *SKLEP Z LALKAMI!*
Tak! Piękny, spory, bogato zaopatrzony sklep z BJD, Hujoo, Obitsu, MH, Barbie, Pullip i My little pony. Jak tam weszłam to ogarnęła mnie jakaś euforia, której nie jestem w stanie opisać słowami, ale ponoć dostałam gorączki. xD
To był najpiękiejszy widok jaki do tej pory ujrzały moje dziewiętnastoletnie oczy. ;___;
Na wejściu przywitał mnie jeden z właścicieli, wyglądał trochę jak Jezus metalu (ubrany na czarno, z brodą, długimi włosami i w okularkach. Przy laptopie siedziała pani o baaardzo przyjaznym wyrazie twarzy. Oboje byli nieziemsko mili i fajnie się gadało (nawet jeśli tak krótko).
Ludzie dziwili się, że nie wyniosłam ze sobą całego sklepu.
Sama się dziwię, że kupiłam tak mało! Teraz mam dobry powód żeby wrócić do Nijmegen.
Strona internetowa sklepu http://www.think-pink.eu

Wybaczcie mi, że zdjęcia są takie rozmazane, ale to z podekscytowania. XD

Witryna sklepowa, wygląda dość niepozornie...

...a w środku istny lalkowy WONDERLAND!
Nigdy nie widziałam tylu lalek, części, wigów, oczu, butów i ubranek w jednym miejscu.




<3


A oto i moje skromne zakupy:
-My little pony G2 Wingsong (I) z fontanną,
-Wig w rozmiarze pukisia,
-Łapki do obitsu 27,
-Anime eyes rozmiar 8mm.

Wracam tam po więcej!!!


(jeśli ktoś widział u siebie w lumpie takie kucyki lub ma i ich nie chce to chętnie odkupię xD)


I na koniec:

Rotterdam i mój niczym nieuzasadniony, głupawy uśmieszek. :B

Oraz fotka z wypadu do Brukseli.(bo blisko było)
  • awatar Arriane Avenge ^,..,^: Boże ja to bym z tego sklepu nie wyszła xD za żadne skarby , by mnie z stamtąd siłą wyciągali.
  • awatar Saki :3: Taki sklep to raj *.*
  • awatar Gość: ja tez sb taka wingsong kupilam, dokladnie pol roku temu :) razem z siedmioma innymi poniaczami :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 

Uhhh...
Roztapiam się. W moim pokoju/pracowni jest około 35 stopni i oddychać tam nawet nie można. Farby mi się topią!
Całe szczęście, po praktycznie miesiącu suszy, dzisiaj spadł mały deszczyk. Pewnie po dziesięciu minutach śladu po nim nie będzie. A jaka pogoda u was? hehehe


Wczorajsze, wieczorne zdjęcia. (w domu było goręcej niż na dworze) Przyjemnie się chodziło boso po świerzo podlanej trawie.
*~~http://ask.fm/evildolls~~*













  • awatar Idemo: Fajnie wyszły te fotki, tak leniwo-letnio-wakacyjnie :)
  • awatar Pasio <3: U mnie wcale nie ma upałów. Chłodno jest ^^ Piękne zdjęcia
  • awatar Arabeska - MaraShilly: kochana umyj dwa okna i zrob pranie lać będzie że hej xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Jest!Jest!Jest!
Jest ciałko i jest piękne! Nie spodziewałam się, że cielsko z Akagi będzie takie ładne, piękne dłonie, klata, plecy, klata. XD
Przyszło w nieco ponad tydzień, a tracking nie zmienił się do dzisiaj. hahaha

Niestety jak na mnie przystało, resin match nie wyszedł. Głowa w stosunku do ciała jest przeraźliwie biała. Nie wiem czy ten kontrast dałoby się jakoś zredukować makijażem.
Wychodzi na to, że pozostaje mi sprzedać tego heda i kupić innego. ehhh... Jestem człowiekiem, który nie powinien brać się za hybrydowanie.
Wszystko pasuje, tylko nie kolor. O dziwo nie jestem tym jakoś załamana, nie czuję tego zawodu jak w przypadku Dantego, natomiast cieszę się, że mogłam zmacać jakąś nową żywiczkę.

Armia opakowań wielkości (prawie) mojego fotela.

Zapowiada się dobrze...

... ale niekoniecznie jest dobrze.

Ojjj, bardzo niedobrze. D:

Tu chyba lepiej widać jak to wygląda, chociaż na zdjęciu i tak nie widać aż tak wielkiego kontrastu jak w rzeczywistości.

Mam w sumie trzy wyjścia.
1. *Sprzedać tą głowę i kupić inną*, inny model w pasującym bardziej kremowo-różowym odcieniu.
2. Kombinować z makijażem.
3. Zostawić tak jak jest, co raczej u mnie nie przejdzie.

Na koniec mała pocieszajka. ^3^
  • awatar Idemo: Ech, niefajnie.. ale tak to jest z hybrydami... mi na szczęście zawsze jakos się udaje tak dopasować, żeby był dobry resin match. Chyba najlepszą opcją wg. mnie byłoby sprzedać ten łeb i kupic inny, w zbliżony odcieniu...
  • awatar Mme le c.: Masz podpisane zdjęcia, a w pierwszej chwili naprawdę myślałam, że przysłali ci pudło z napisem "Evil Cupcake" :'D Ciałko ma cudowny kolor, strasznie mi żal, że nie pasuje do łebka :/ Zapowiadało się pięknie, a teraz nawet nie wiem, które wyjście z sytuacji ci doradzić.
  • awatar MPdoll: Facet naprawdę pięknie się całościowo prezentuje, więc nie pozostaje ci nic innego jak łepetynę zblushować :) Bo kupując nową głowę nie będziesz miała żadnej pewności, że znów z kolorem będzie coś nie tak... Co do samego ciałka, to wciąż nie mam dość zachwycania się jego klatą :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Podczas robienia tych zdjęć byłam dosłownie jedzona żywcem. Znalazłam nawet pająka we włosach, prawie przez to umarłam. Musiałam myć potem ręce przez godzinę, bo trzeba było "dotknąć pajęczaka" żeby sobie poszedł. XD Czasami sama siebie nie rozumiem.

Tracking ciałka stanął w miejscu... Siedzi w Minhang i nic, od kilku dni jest "Despatch from Sorting Center". Jak to przystało na małego materialistę, musiałam to sobie jakoś wynagrodzić, więc trochę mnie poniosło na zakupach i wróciłam z trzema sukienkami, parą butów, bratzillaz back to magic, pluszowym pokemonem i masą innych durnostojów i ubrań. >
Na liście do kupienia mam jeszcze kilka podstawowych, lalkowych i nielalkowych rzeczy:
- oczy, wig i buty dla Ryuukiego,
- zapas cleara na milion lat,
- szklane kaboszony,
- być może kolejna pullip lub dal,
- figurki (figmy, nendoroidy, cu-poche itp.).







Aniołki Sonny Angel, dawno ich nie pokazywałam. :3
  • awatar Gość: Przemalowałabyś moją lalkę za 50 zł tak jak swoją?
  • awatar Gość: Twoje zdjęcia są piękne! Zazdroszczę talentu, naprawdę :). Myślę, że masz najładniejsze zdjęcia na lalkowym Pingerze ^_^
  • awatar chiriann: Mnie podczas ostatniej sesji w ogródku oblazły mrówki ;). Na szczęście tylko oblazły. Piękna, letnia sesja! No i ten rozbrajający, koci pyszczek na jednym ze zdjęć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Co się stanie jak małe, urocze zło spotka jeszcze mniejsze i równie urokliwe zło o potężnej mocy?


Tak, jestem poważnym blogerem. hahahahaha
A teraz, bez zbędnej paplaniny przejdźmy do zdjęć.
*Hey! Soseki!*
Hm~~?
Woah! A talking cat!
*I'm not a cat, kid! My name is Kyubey, and I have a good deal for you.*
W-what kind of deal do you mean?
*I want you to form a contract with me and become a mahou shounen!*
?!...
*You have nothing to lose, but you can gain a lot. You can be the most powerful man in the ENTIRE WORLD.*
Sounds great, I guess... What should I do? Sign something?
*No.*
Is there any catch?
*Maybe.*
Is it dange---?
*Just make a wish and then you will receive your magical powers, my friend.*
Huh...
*You can wish for whatever you want.*
It's a hard decision... I don't want to waste my wish.
*You can wish something for someone.*
!
...
So...
... my wish is...


Koniec pozostawię do Waszej interpretacji, żeby zbyt kolorowo nie było.
Bonus
Wpis w klimacie anime Puella Magi Madoka Magica nie jest przypadkowy, a to dlatego, że przymierzam się do zakupu lalki zrobionej na wzór jednej z jego bohaterek. Nie mogłam uwierzyć w to, że w końcu ją wypuścili na rynek w jakiejś normalnej cenie!

EDIT: Arsz, czytasz mi w myślach! Przestań!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Pierwszy dzień wakacji, wypadałoby dodać wpis z tej okazji. Blog już od 19 dni porasta kurzem, ale niestety przez ostatni miesiąc nie miałam czasu na bieganie z aparatem.
Dzisiejsze zdjęcia można potraktować jako randomik, coś w stylu "słońce wyszło, cyknę fotki". Próbowałam przyzwyczaić się do Lillian w ciemnym wigu jednak mój mózg już chyba sobie zakodował, że tą lalkę widzi tylko w blondach i jakiś pastelach.

Co się tyczy mojego niezłożonego jeszcze SD boya. Dostałam odpowiedź od Alice's Collections, że Akagi wyrobi się z zamówieniem do 10.07, a to oznacza, że pora rozglądać się za wigiem i butami dla Ryuukiego! Już niedługo zacznie się nerwowe sprawdzanie trackingu co godzinę.

  • awatar Texas: Strasznie mnie zainspirowałaś tymi zdjęciami. Są piękne! A sukienka to mistrzostwo.
  • awatar тнє мαgι¢ ¢αт.: Śliczna <3 Zapraszam do mnie.
  • awatar Neyts: Trzeba przyznac w blondzie jest jej chyba najlepiej ;) Czekamy na nowicjusza!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Mam dość nietypową prośbę do wszystkich lalkarzy z pingera!
Mam do zrealizowania projekt "Mówię prawdę" na lekcje fotografii w związku z czym chciałabym poprosić o zdjęcia Was z waszymi lalkami/lalką, by udowodnić, że lalka to nie tylko zabawka dla dziecka, ale również przedmiot łączący ludzi z tą samą pasją. Zdjęcia nie będą nigdzie publikowane.
Nie będę przypisywała sobie praw autorskich do wykonanych fotografii, moja jest jedynie koncepcja.
Prosiłabym o zdjęcia w rozmiarze minimum 1000x1333 w dobrej jakości, chodzi o to żeby po wydruku nie zrobił się z tego jeden wielki piksel, można je wysyłać na mojego maila gloomyclouds@hotmail.com. Będę dozgonnie wdzięczna za Wasze zaangażowanie! (oczywiście moje zdjęcie również znajdzie się w zbiorze)
*Nie ważne czy to pullip, dollfie czy barbie, pokaż to co kochasz!* ;D
Mile widziane są również zdjęcia grupowe, np z meetów lalkowych.
  • awatar EvilCupcake: @MartMorrison: Dałam, dałam. ;)
  • awatar Gość: Na fejsbukach jest grupa "Me and my Dollfie", więc może tam uderz z tą prośbą? :--)
  • awatar Tamashire♥: Proszę bardzo. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Pomimo mojego zawalonego weekendu i kilku problemów jestem niezmiernie szczęśliwa! Czemu?
NARESZCIE zamówiłam cielkso z Akagi! Mój Ryuuki nie będzie dłużej latającą głową. Pozostaje mi już tylko kupić dla niego kilka rzeczy.

Ostatnio jakoś nie jestem w stanie znaleźć chwili na zrobienie porządnej sesji, teraz jeszcze doszły mi przygotowania do pleneru. Muszę spakować rzeczy, kupić farby i zamknąć wszystkie pozostałe szkolne sprawy. Hufff, tyle ocen do poprawienia, a tak mało czasu. Całe szczęście z listy spraw do zrobienia mogę odhaczyć czyszczenie Vincenta.

http://ask.fm/evildolls
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzisiaj pojawią się na zdjęciach dwa rodzaje lalek. Moje rybki (Byule) i jedna, a właściwie jeden przedstawiciel monsterkowatych.
Pogoda jest piękna! Aż ma się ochotę pobiegać boso po trawie, ale... No właśnie jest jedno ALE. Małe, paskudne i z oczkami. Pająki i inne robale! Są wszędzie! Chciałam zrobić zdjęcia w niezapominajkach, niestety są one oblężone przez paskudne pająkowate cosie z długimi giczami, które z daleka wyglądają jak suche listki. Brrr...

Natomiast pochwalę się, że uszyłam wczoraj sukieneczkę dla Primrose. Prosta bo prosta, ale moje rybki nie mają praktycznie żadnych nielolicich strojów.


I druga część wpisu.
Mój bezimienny monsterkowy gargulec, który czeka aż mu pomaluję faceta z zestawu... Biedaczek. XD
A!
Jeśli ktoś się zastanawiał nad kupieniem Create a Monster Gargoyle and Vampire, to polecam! Pozują świetnie i przy okazji jakiejś sesji panów na pewno to zaprezentuję.


To by było na tyle. Zdjęć spokojnie starczyłoby na dwa wpisy. ^^'
Teraz lecę robić ryżowe jeżyki!
http://ask.fm/evildolls
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Howleen jest u mnie już ok. 4 miesiące, a ja dopiero wczoraj ją pomalowałam. Biedna, siedziała goła na półce i czekała na swoją kolej, podczas gdy ja kończyłam projekty i malowałam inne lalki.
No ale dzisiaj będę mogła pokazać ją na blogu. Nieskromnie przyznam, że jestem całkiem zadowolona z tego jak wygląda i Rochelle zrobię w podobnym stylu. Sukienka jeszcze nie jest docelowa, ale nawet jej pasuje.
Kocham ten model, jedna z fajniejszych i słodszych monsterek jakie mattel wyprodukował. Więcej kluskowatych monster high! Chcę kotołaka w jej rozmiarze!
A jak już o werecatach mowa, to do uzbierania wszystkich w wersji basic brakuje mi już tylko Catrine, może jeszcze gdzieś w jakimś zabawkowym się ostała i będę mieć szczęście kupić ją na promocji z okazji Dnia Dziecka. *marzenia*

Jestem też coraz bliżej zakupu cielska, o którym wspominam już chyba w każdym poście... Przepraszam! XD Bardzo bym chciała mieć już całego Rodericha, nawet niewystylizowanego, byleby był "ocielony" i mógł już pozować do zdjęć.
Może ktoś chce kupić nerkę? W dobrym stanie za jedynego tysiaczka. :3


Masz pytanie? Zapraszam na:
*http://ask.fm/evildolls*
  • awatar Adelajde21: Piękna Monsterka, makijaz perfekt.
  • awatar EvilCupcake: @Bazikotek: ok 3-4 godzin, ale ciężko mi powiedzieć, bo zaczęłam malować rano i przyjaciółki mi przerwały proces twórczy ;)
  • awatar Yumi Chan.: Jest piękna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Wow, to już minęło 20 dni od ostatniego wpisu? Wybaczcie mi taką przerwę, ale ostatnio byłam lalkowo "wykończona". Wszystko to przez moją pierwszą babę SD. Od dłuższego czasu nie potrafię się z nią dogadać, byłam zauroczona jej cukierkowo-pastelową wersją, ale niestety tamten makijaż uległ zniszczeniu i trzeba było go zmyć... I tu pojawił się problem. Nie ważne jak bym jej nie pomalowała zawsze wyglądała ŹLE, albo technicznie wszystko leżało, albo nie pasowało do moldu. Cóż, czasami tak bywa.
Przez ostatnie dwa tygodnie myślałam nad tym czy by jej nie sprzedać i nie kupić za to ciała dla Ryuukiego. Normalnie wszystkie lalki o których raz pomyślałam, że mogę je sprzedać zawsze lądowały na forum, ale nie ona. Oczywiście dopadła mnie nostalgia, "Jak mogłabym się pozbyć mojej pierwszej SD?". I w sumie racja, nie jestem w stanie się jej pozbyć, nawet jeśli miałaby tylko siedzieć w szafie i mnie dołować.

Dzisiaj podejście setne do zdjęć i wydaje mi się, że już nie wrócę do słodkich stylizacji tej lalki, będzie to raczej dziwna panna ze swoimi dziwactwami.


I to by było na tyle. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam wesołego jajka. ^ ^
  • awatar crocodilecake: Nowy makijaż jest bardzo ładny. Powinnaś robić lalce więcej zdjęć, żeby internety ci regularnie powtarzały jaka jest piękna : )
  • awatar errorchan: Prześliczny makijaż, podobają mi się jej oczy. Szkoda,że widać je tylko na jednym zdjęciu. Coś w tym jest: pierworodnej nie da się sprzedać, po prostu to niewykonalne - czuje się taki ścisk w sercu, nawet gdy ta lalka już nam się nie podoba. Mam dokładnie tak samo.
  • awatar Kola.: Fantastyczna lalka *.* A usta faktycznie oszałamiające :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Mój pierwszy konwent, czułam się jak dziecko w sklepie z zabawkami, w którym wszystko jest za darmo.
Jako osoba, która na ogół obawia się przedzierania przez tłumy ludzi, tam czułam się jak rybka w wodzie. Wiem, że w przyszłym roku pojadę na 100%, tyle, że tym razem zrobię cosplay! Taaak, bardzo żałowałam, że pojechałam tam bez żadnego przygotowania, plany i rysunki były (Monokuma, Charlotte z Madoki, fem Erwin itd.), ale na tym się skończyło.
Teraz na celowniku jest Olivier Mira Armstrong z FMA. Dodatkowo przez konwent zakochałam się w mundurach...
Niestety nie udało mi się dopchać na wszystkie wykłady, na których chciałam być. Jak czekałam na jeden to prawie wyleciałam za barierkę, taki był tłum przed salą, ale ostatniego dnia genialne prelekcje o pokemonach i faunie Japonii wynagrodziły mi wszystko. XD

Dodatkowo miałam szczęście zobaczyć kilka pięknych bjd, aż sama byłam zaskoczona. Widziałam między innymi cudeńka Shao(sorki za pominięcie, ale padł tylko jeden pseudonim jak się pytałam czyje to lalki) i Wampirencji.

Wybaczcie za nieostrość zdjęć, ale miałam ze sobą tylko cegłofon.


No i moje skarby z konwentu.
Akemi miałam już wcześniej, więc tym bardziej ucieszyłam się gdy zobaczyłam Mami (!!!) i Madokę na jednym stoisku.
No i kolekcja pinów. 90% przywiezione z Pyrkonu. 2 dostałam, jedną od przyjaciółki, a drugą od bardzo miłego ktosia, niestety uciekł tak szybko, że nawet nie wiem czy usłyszał moje "dziękuję". A! No i jedną przypinkę znalazłam ostatniego dnia kiedy już prawie nikogo nie było...


Pytania? Zapraszam na www.ask.fm/evildolls
  • awatar Avren☆: to był mój pierwszy konwent! :D w 2015 też będę!
  • awatar ZiZi Stardust: ten pinek z Edwardem Nożycorękim jest bombastyczny!
  • awatar Bazikotek: Hoho,widać że się działo! A ile dobra wszelkiego mangowego... Fajną miałaś wyprawę. Ja zastanawiam się nad Magnificonem. Jechać, nie jechać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wpis "tak na szybko". Chcę dodać dzisiejsze zdjęcia Fiony jeszcze przed wyjazdem do Poznania. Jutro mam pociąg o 7:27, ugh.Jakoś to dźwignę, a do ostatniej chwili nawet nie byłam pewna czy to wszystko wypali.
Przez pewien czas zastanawiałam się czy nie zabrać jednej z moich lalek na Pyrkon, ale ostatecznie stwierdziłam, że to głupi pomysł. Przez cały czas bym pilnowała tylko czy mi ktoś w tłumie lalki rękawem nie dotknie.

Czas na pakowanie!
PS: Mam nadzieję, że uda mi się upolować jakieś konwentowe fanty.

*www.ask.fm/evildolls*
  • awatar Bazikotek: Bardzo podobają mi się zdjęcia na książkach. I króliczkowa czapa. W ogóle cała sesja :)
  • awatar Gość: Ale grymasik ma panienka! Cudna jest. <3
  • awatar Idemo: Urocza z niej panienka :) Fajnego ma "focha" ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Od dłuższego czasu nie mogę patrzeć na moje bjd. Dlaczego? Bo od razu przypomina mi się, jak bardzo chcę dostać już ciałko dla Ryuukiego, a jak dużo mi jeszcze brakuje by je kupić. No i niestety moje lalki cierpią na brak ciuchów, a ja mam wyjątkowego lenia i nawet myślenie o szyciu mnie męczy. Dawno nie odczuwałam takiego wstrętu do szycia.

Dobrze, że mam jeszcze inne lalki. Przykładowo Ophelię, która zawsze cierpliwie sobie siedzi na "dyniowej półce" i czeka na swoją kolej. Przyznam, że jestem do niej bardziej przywiązana niż do Annie czy Primrose, chociaż nie mam zamiaru rozstawać się z żadną z tych lalek. Ujmę to tak, pierwsze miejsce wśród wielkogłowych lalek zajmują Marigold i Ophelia, a Annie i Prim są na drugim. Soseki jest poza rankingiem, bo nie można go porównać do żadnej panny. xD

Nad Primrose muszę jeszcze popracować, bo na chwilę obecną jest to zwykła, słodka i niewyróżniająca się niczym Byul. Muszę jej zrobić chipy i załatwić jakiś outfit, bo powoli nudzą mi się moje dynie w stockach AP. ^ ^
 

 
... nie mam za bardzo o czym napisać, więc postaram się zawęzić moją wypowiedź.
Można powiedzieć, że pod wpływem ostatniej monsterkowej panny którą zaprezentowała u siebie Eloe wróciły mi chęci do malowania i odświeżyłam jedną ze swoich starych koncepcji. Chyba byłam nieco przytłoczona ilością lalek czekających na repaint i ciągle odwlekałam cały proces. Ostatecznie wczoraj (w ciemnościach) pomalowałam Venus. Pierwszy projekt, jeszcze z ferii, zakładał, że zrobię z niej kosmitkę, ile z tego pomysłu zostało to sami zobaczycie.

Kilka dni temu dotarł również mój CAMowy wilkołak, a to oznacza, że będę mogła zabrać się za zlalkowienie mojej OC. Już czuję ten reroot hahahaha.


I dwa bonusy na koniec, jeden w postaci Catty...
... a drugi fragmentu mojego kochanego regału.
Zdecydowanie potrzebne mi są stojaki dla lalek.
  • awatar iPatty: Śliczna Monsterka, zazdroszczę takiej półki pełnej lalek...
  • awatar Lisa Malfoy ™: Jeju, przepiękna Venus! ;3
  • awatar crocodilecake: Wow, naprawdę efektowna! Cieszę się, że postawiłaś na zielony - takie to klasyczne, ale przy Venus się sprawdza. Wianuszek też jest bardzo fajny : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›